Półki w drogeriach uginają się od kosmetyków „dla najmłodszych", a większość z nich to plastikowe butelki z długim składem, w którym trudno się połapać. Tymczasem skóra noworodka potrzebuje czegoś dokładnie odwrotnego: minimum składników i maksimum łagodności. Powrót do prostych, rzemieślniczych kosmetyków – mydła w kostce, jednego szamponu, dobrego oleju – jest nie tylko bezpieczniejszy, ale też tańszy i mniej obciążający dla środowiska. Poniżej pokazujemy, jak zbudować taką wyprawkę krok po kroku.