loading...

Suszenie w suszarce bębnowej a żywotność pieluch

07.01.22

Przez nasze ręce przewinęło się już mnóstwo pieluch. Kupiliśmy nowe przy Pierworodnej i używamy ich do tej pory. Przy Drugorodnym dokupiliśmy sporo na bazarku (a to chytruski, mają sklep a jeszcze polują).

Niektóre pieluszki z bazarku przyjechały do nas w takim stanie, że widać było wielkie płaty samej osnowy, czyli siateczki na której utkana jest np. frotka. Skłoniło mnie to do refleksji na temat tego co mogło się stać. Jakie czynniki wpływają na szybsze zużywanie się pieluszek u niektórych rodziców? Dziś poruszę temat suszarki bębnowej, choć pewnie zahaczę też o inne aspekty.

 

Od jakiegoś czasu mamy w domu suszarkę bębnową (tak chwalimy się) :P Do tej pory praliśmy pieluszki w pralce, korzystając z proszku domowego w kilku wariantach, domowego z dodatkiem "odkażacza", proszku do pieluch Balja, proszku do białego BioGa.

Tylko w pierwszych 3 miesiącach daliśmy się zwieść na pranie w 40°C ale później przeszliśmy na pranie w 60°C. Tak pierzemy pieluszki i papier toaletowy już od ponad 5,5 roku. A za chwilę będzie pewnie więcej, bo w momencie kiedy piszę ten artykuł Beata jest już 2 dni po szacowanym terminie porodu. 

 

Nigdy nie dodawaliśmy płynu do płukania, bo jak powszechnie się głosi zmniejsza on chłonność pieluch.

 

Samo suszenie było na suszarce wolnostojącej, na balkonie w cieplejsze dni, w samochodzie w czasie podróży. Tak to wyglądało do dnia, kiedy w naszym domu znalazła się suszarka bębnowa. Sytuacja zmieniła się o 360° jeśli chodzi o suszenie wełny ale w stosunku do pieluch i pozostałych ubrań to tylko o 180°.

 

Kilka słów o samej suszarce jaką mamy. Jest to nowa suszarka marki AEG, z pompą ciepła co oznacza, że zużywa relatywnie mało energii elektrycznej a w środku temperatura bębna nie osiąga wielkich wartości. Posiada programy standardowe choć zaskoczył mnie program do odzieży technicznej, z laminatami itd.

Oznacza to, że mógłbym spróbować suszyć w niej otulacze PUL i kieszonki ale nie widzi mi się wstawianie kilku otulaczy osobno. One i tak schną szybko więc po co marnować prąd? No i jeszcze zazwyczaj używamy wełny :P

Temperatura suszenia

Wspomniałem przed chwilą o temperaturze. Zbyt wysoka temperatura suszenia powoduje mocniejsze i nagłe kurczenie się włókien bawełny czy bambusa. To właśnie suszarki starszego typu powodują, że pieluszki wykurczały się do dziwnych kształtów.

Przypomnę jeszcze tylko, że nie zaleca się suszenia wkładów z lnu czy konopii. Jeszcze to przetestujemy jak już Trzeciorodny się urodzi (w międzyczasie Beata poszła spać, ale jeszcze nie urodziła).

Wracając do konkretów to takie mocne wysychanie i potem pęcznienie włókien sprawia, że mogą wykazywać się większą wrażliwością na rozerwania. Tak samo ma się sytuacja z suszeniem ubrań na słońcu. Oprócz tego, że blakną, co fajnie wywabia plamy to osłabiają się też włókna. Promieniowanie UV niszczy je. 

Tarcie i przerywanie się włókien

Największy czynnik niszczący pieluszki to moim zdaniem tarcie mechaniczne. Zarówno podczas prania jak i suszenia w suszarce pieluszki ocierają się o siebie. Na zdjęciu tytułowym widać jak dużo zbiera się tych kłaczków materiału przy suszeniu. W większości są to mikrokawałki materiałów a tylko w mniejszości sierść Traktora (tak ma na imię nasz kot).

Część tych włókien usuwana jest razem z wodą z pralki. Część trafia do zbiornika na wodę w suszarce. Normalnie szok ile tego zbiera się przez miesiąc. Nie dziwi mnie więc, że tkaniny łysieją znacznie szybciej jeśli suszone są w suszarce bębnowej niźli na tradycyjnej. Nie dziwi mnie tym bardziej, że producenci nie zalecają suszenia w suszarce, bo mogłoby się okazać, że większość pieluszek nie wytrzymałaby 2 lat, a tyle wynosi czas na reklamacje w sklepie.

 

Taka mała dygresja. Właśnie przy zbiorniku na wodę w suszarce doszedłem do wniosku, że problem mikroplastików odzieżowych, które wypłukiwane są przy każdym praniu jest zbytnio bagatelizowany.

Często są to cząstki, których oczyszczalnie ścieków nie są w stanie wychwycić i każdy z nas ma w tym swój udział. Nawet jeśli korzystacie z naturalnych materiałów to nici najprawdopodobniej są poliestrowe. Także kolejny raz wyznaję, że ja też mam swój udział w trwałym zanieczyszczeniu naszej planety. 

Wnioski? Wyciągnijcie sami

W tym całym gąszczu informacji można dojść do wniosku, że nie da się nie zniszczyć pieluch i lepiej za to się nie brać. Ja jednak podchodzę do tego tak, że pieluchy wielorazowe są rzeczą użytkową i to normalne, że się zniszczą. Wykorzystuję je w 100% tak długo jak się da. A potem pójdą pewnie na ścierki do okien, podłogi lub stołu.

 

Czy wiecie, dlaczego wziąłem słowo odkażacz na początku tekstu w cudzysłów? Oficjalnie nie może tak być nazywanym, żaden ze środków typu Nappy Fresh, bo nie jest wpisany na listę środków biobójczych.

Uwielbiam przepisy :) Dlatego teraz stosowane są nazwy w stylu dodatek odświeżający. Znaczna część z tych specyfików (NF, Mio Care) pochodzi z Wielkiej Brytanii, która po Brexicie nie jest już członkiem UE. Nie dotyczą ich "nasze" przepisy więc na opakowaniach widnieją napisy o właściwościach sanityzujących.

 

Autor: Paweł Bogusz

Twój koszyk zawiera

0 produktów produkty produkt

close modal Icon
Brak produktów. Kiedy dodasz produkty do koszyka pojawią się one w tym miejscu.