Codzienne wybory - cz. I

paź10

Codzienne wybory - cz. I

Codzienne wybory to nazwa serii wpisów, które będą powstawały na przestrzeni całego naszego życia. Przynajmniej taki jest plan :D

 

Możecie zastanowiać się co kryje się pod nazwą "codzienne wybory" i o czym będziemy pisać. Jest to bardzo dobre pytanie. Będziemy starać się nieco poszerzyć Wasze horyzonty drodzy czytelnicy. Będziemy starali się pokazać Wam jak każda jedna decyzja wpływa na cały świat; jak wybory dokonywane codziennie przez każdego z nas prowadzą do zmian stanu środowiska naturalnego na lepsze lub gorsze. Jak wpływają na stan społeczeństwa zarówno w Polsce jak i na świecie. Postaramy się też pokazać, że nasze decyzje mają konkretne konsekwencje finansowe nie tylko teraz, ale także w przyszłości.

 

Będziemy podważać znane fakty i mity, będziemy sami zagłębiać się i stawiać dziwne pytania. Często będą to pytania, na które będziecie musieli sobie sami odpowiedzieć. Świat bowiem nie jest czarny lub biały. Nawet wielkie slogany rzucane przez organizacje środowiskowe nie zawsze są przemyślane i proste. A przecież, żeby osiągnąć jakiś cel, którym jest trwały rozwój i byt naszego gatunku musimy ze sobą współpracować. To jest słowo klucz, do którego wielokrotnie będziemy powracać. Często nasze teksty będą wydawać się nieco chaotyczne, bo i ciężko ująć w proste słowa ogrom zależności jakie łączą wszystkie królestwa: bakterii, protisty, grzybów, roślin, zwierząt. A jeszcze do tego dochodzi zmienność w czasie i ewentualne próby włączenia w to aspektów finansowych.

 

Naszym celem nie jest nawracanie, zmuszanie do podążania za naszą ideologią ani nawet naśladowanie nas. Każdy z nas jest samodzielną jednostką. Każdy z nas jest inny. To właśnie czyni świat ludzi wyjątkowym. Ponad 7 miliardów różnych ludzi to biliony decyzji podejmowanych każdego dnia na całym globie. I to od tych decyzji zależy czy będziemy jako gatunek ludzi trwać, czy też będziemy nadal podążać drogą ku samozagładzie.

 

Od kilkudziesięciu lat funkcjonuje pojęcie takie jak Zrównoważony Rozwój (Sustainable Development). W skrócie jest to taki rozwój, w którym potrzeby obecnych pokoleń mogą być zaspokajane bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na zaspokojenie ich potrzeb. Tu na myśl przychodzi nam pewne dość znane hasło: "Pożyczamy planetę od przyszłych pokoleń".

 

Wiemy, że obecnie jako ludzkość nadużywamy zasobów naturalnych naszej planety. Ten fakt chyba nie podlega dyskusji. Jeśli uważacie inaczej zapraszamy do kulturalnej dyskusji na ten temat. Co więc zrobić, żeby zużywać tyle ile Ziemia może nam zaoferować w ciągu roku? Na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi. Owszem możemy przestać nadmiernie eksploatować. Tylko co powiedzieć biednym krajom, które chcą się rozwijać. Jak wytłumaczyć ubogim ludziom, że nie mogą zaznać życia w luksusie, bo to nie jest dobre? Odmawiamy im prawa do życia w godnych warunkach? Przecież nie sposób uwierzyć, że bogacze zechcą zmniejszyć swoje wymagania co do jakości życia. Lepszym rozwiązaniem wydaje się być stosowanie najnowszych technologii, minimalizujących wpływ człowieka na środowisko, poprawiających jego stan, polepszających jakość życia człowieka i przy tym opłacalnych finansowo. O to właśnie chodzi w Zrównoważonym Rozwoju. Nie o to, żeby cofnąć się do epoki średniowiecza tylko o ROZWÓJ z poszanowaniem 3 podstawowych aspektów: środowiska, człowieka i ekonomii. Wierzymy, że coraz to nowsze technologie doprowadzą kiedyś do tego, że nie będziemy musieli martwić się o to w jakim świecie przyjdzie żyć naszym dzieciom i wnukom. Kluczem do tego wydaje się być edukacja i niech ten cykl, który rozpoczynamy tym wpisem będzie jedną z dróg do edukacji społeczeństwa. 

 

Z doświadczenia jednak wiemy, że ludzie niechętnie uczą się i zmieniają swoje przyzwyczajenia. Pomimo naszych najszczerszych chęci, wiedzy i podejmowanych prób ludzie często od razu odrzucają coś co jest niewygodne... nowe... nieznane.

 

Mamy dla Was ciekawe zadanie ruchowe. Zajmie nie więcej niż 20 sekund. Wykonujcie poniższe polecenia. Możecie stać, siedzieć, leżeć a nawet nurkować lub skakać ze spadochronem ;)

  1. Skrzyżujcie ręce na piersi, tak jak zakładacie je kiedy się nudzicie.
  2. Spójrzcie, która ręka jest na górze, a która na dole (u mnie na górze lewa).
  3. Opuśćcie ręce. Ręce krzyżujemy zazwyczaj jak nie mamy co z nimi zrobić lub gdy przyjmujemy postawę defensywną.
  4. Skrzyżujcie ręce na piersi ponownie.
  5. Spójrzcie, która ręka jest na górze, a która na dole (u mnie na górze znowu lewa).

 

Kilka słów refleksji. Normalnym jest, że skrzyżowaliśmy ręce dwukrotnie w ten sam sposób. Jest to dla nas wygodne, tak potrafimy to zrobić i nad tym się nawet nie zastanawiamy. Trach! i gotowe, skrzyżowane. Tak samo jest w wieloma czynnościami i rzeczami. Mamy swoje nawyki i trzymamy się ich. Tak już działa człowiek ;) Ale...

 

... czasem warunki się zmieniają i musimy zmienić swoje nawyki. Skrzyżujcie ręce na piersi tak, żeby ręka która była na górze była teraz na dole. Innymi słowy zróbcie to w odwrotną stronę. I co? Da się? Pewnie, że się da :)

 

To bardzo prosty przykład, że możemy zmienić swoje zachowanie. Nie jest to łatwe. Przy rękach trzeba się nawet zastanowić jak to zrobić. Na początku nie jest nam też z tym wygodnie, ale z czasem zaczynamy się przyzwyczajać.

 

A teraz wyobraźcie sobie, że warunki w jakich przyszło nam żyć na Ziemi już dawno się zmieniły. Nie możemy korzystać z jej zasobów jak do tej pory, nie możemy wykorzystywać ludzi jak do tej pory. Za dużo kupujesz? Wyrzucasz jedzenie? Masz firmę i nie szanujesz swoich pracowników, płacisz im grosze, nie zapewniasz im odpowiednich warunków, każesz zostawać po godzinach wiedząc, że rujnujesz tym samym ich życie rodzinne? To tylko przykłady.

 

Najważniejszym i koniecznym krokiem do zmiany jest zauważenie i przyznanie się przed sobą do błędu. Potem jest proces wprowadzania zmian i przyzwyczajania się do nich. Na koniec staje się to naszym nawykiem i robimy te "nowe" rzeczy niejako mechanicznie.

 

Bardzo przydają się ludzie, którzy już teraz starają się żyć w zgodzie z naturą, szanując jej zasoby i troszcząc się o przyszłość Ziemi i człowieka. Dają swego rodzaju świadectwo, że można i nie jest to trudne. Trzeba tylko chcieć. 

 

My chcemy i życzymy wszystkim, żeby też chcieli.

 

P.S. Trochę odbiegliśmy od tematu wyborów, ale skoro wstęp mamy już za sobą to następne teksty będą bardziej ukierunkowane na trudną sztukę świadomego podejmowania decyzji.

paź  10