Wpływ pieluchowania wielorazowego na środowisko naturalne - nie tylko pozytywy?

gru11

Wpływ pieluchowania wielorazowego na środowisko naturalne - nie tylko pozytywy?

Wielu z Was zapewne zastanawiało się nad stosowaniem pieluch wielorazowych u swoich dzieci (jeśli je macie). Część z Was korzysta z wielopieluch codziennie zakładając je na wielopupki :) Dziś postanowiłem pochylić się nad wpływem pieluchowania wielorazowego na środowisko.

 

Generalnie to od kiedy tylko pojawił się człowiek na Ziemi to można mówić o jego wpływie na kształtowanie środowiska. Nie mam zamiaru jednak robić wykładu z historii, bo akurat w tym nie jestem mistrzem. Skupię się za to na dzisiejszych czasach. 

Czy pieluchowanie wielorazowe wpływa na środowisko naturalne?

Pieluchowanie wielorazowe ma wpływ na środowisko naturalne. Ciężko jest jednoznacznie rozstrzygnąć czy negatywny czy pozytywny. Osobiście skłaniam się ku negatywnemu, bo nie zostaliśmy wyposażeni w pieluchy przez Pana Boga. Stworzyliśmy je sami, a wszystko co stworzone zużyło zasoby naturalne do produkcji i zużywa zasoby naturalne do eksploatacji. Oprócz zużycia są jeszcze zanieczyszczenia oddawane do środowiska zarówno w procesie produkcji, podczas użytkowania jak i po jego zakończeniu.

 

To nie jest tak, że uważam pieluchowanie wielorazowe za złe. Wręcz przeciwnie, sami pieluchujemy wielorazowo już drugie dziecko, pieluchy wielorazowe sprzedajemy w naszym sklepie, nasza fundacja prowadzi wypożyczalnię pieluch. W porównaniu do pieluch jednorazowych wielopieluchy są o niebo lepsze. Wybór pomiędzy tymi dwoma rodzajami jest oczywisty i niepodważalny. Patrząc kategoriami Zrównoważonego Rozwoju pieluchy wielorazowe są naturalnym kierunkiem.

Pieluchy wielorazowe działają dla Ziemi

Pozytywny wpływ na środowisko wypływający z pieluchowania wielorazowego raczej jest traktowany właśnie jako porównanie z tymi jednorazowymi. Właśnie dlatego omawiając pozytywy przyjmiemy punkt wyjściowy jako stan, w którym normą jest korzystanie z pieluch jednorazowych, co w obecnych czasach jest prawdą.

  • Przede wszystkim oszczędzamy wodę! TAK, korzystanie z pieluch wielorazowych daje znaczne oszczędności zużycia wody. Do wyprodukowania 1 pieluchy jednorazowej potrzeba ok. 545 litrów wody (razem z wodą na rośnięcie drzew i wodą na wytworzenie prądu). Nowoczesne pralki zużywają ok. 45 litrów wody na cykl prania (zazwyczaj producenci podają zużycie wody na rok. W celu zunifikowania wyników przyjęto, że w ciągu roku wykonuje się 200 prań na programie bawełna w 60°C). Tak więc 3 pieluszki jednorazowe i można uruchomić pranie wliczając w to koszt wody i prądu. A dziecko zużywa w ciągu doby nieco więcej niż 3 pieluszki... zwłaszcza w pierwszych miesiącach. Więcej o wodzie będzie później.
  • Oszczędzamy drzewa, a konkretniej to średnio 4,5 drzewa na dziecko.
  • Nie ma średnio 2 ton odpadów niebezpiecznych jakimi są jednorazowe pieluchy, które rozkładałyby się przez ok. 500 lat. Oszczędza się tym samym miejsce, pieniądze (ceny gospodarowania odpadami nie będą rosły tak szybko) i środowisko, bo często słyszy się o pożarach na wysypiskach śmieci (skażenie powietrza, terenów przyległych i wód gruntowych). W UE przyjąć można, że wszystkie wysypiska śmieci są uszczelnione. Nie można tego powiedzieć o innych krajach, zwłaszcza tych rozwijających się. Tam odcieki z wysypisk trafiają bezpośrednio do wód gruntowych, które to potem są pobierane do picia lub na cele rolnictwa i znów wracają do człowieka.
  • Nie ma znaczącej degradacji środowiska przy produkcji celulozy. Co prawda ścieki trafiają do oczyszczalni, ale nie zawsze zostają one całkowicie zneutralizowane.
  • Nie ma superabsorbentów nie rozkładających się w całości i zostających w powietrzu, którym oddychamy.
  • Odchody dziecka trafiają do oczyszczalni ścieków a nie na wysypisko co jest niezgodne z prawem. Tak, używając pieluch jednorazowych kupę dziecka trzeba wyrzucić do toalety. Konia z rzędem temu kto to robi.
  • Uwalniamy się coraz bardziej spod niewoli ropy naftowej, choć więcej o tym będzie później.

 

Osobną część stanowi człowiek jako element środowiska. Zabawne, bo wychodzi na to, że coś co zakładamy dzieciom na pupę na wpływ nie tylko na nich ale także na dorosłych. Nasz wybór teraz zatoczy koło i wróci do nas nieco później. Od nas zależy w jakiej postaci. OK, to jak pieluchowanie wielorazowe pozytywnie wpływa na człowieka? 

  • Mniej odparzeń u dzieci korzystających z pieluch wielorazowych (jeśli zmieniane są odpowiednio często);
  • Nie trzeba stosować kremów o dziwnym składzie, które przy myciu dziecka dostają się do środowiska wodnego;
  • Zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na coś innego (aspekt typowo ekonomiczny, ale ludzie są nieco bardziej skomplikowani niż zebry - mogą myśleć abstrakcyjnie). Krótki wyjazd w góry czy nad jezioro, na który nie było do tej pory pieniędzy znacząco poprawia morale całej rodziny;
  • Nieco szersze pieluchowanie pozytywnie wpływa na rozwój stawów biodrowych u noworodków (tylko bez przesady), tak samo jak prawidłowe noszenie w chuście;
  • Daje możliwość wyłapania pierwszych niepokojących oznak chorób, które mogą pojawić się w kale dziecka (oznaki krwi, pasożytów). Jednorazówkę wyrzuca się bez patrzenia co tam jest. Byle dalej od siebie i byle szybciej;
  • Zanieczyszczenia powstałe przy korzystaniu z pieluch zazwyczaj rozkładają się w środowisku i nie przedostają się ponownie do organizmu człowieka (przykład: studnia przydomowa położona poniżej nieszczelnego szamba z którego zanieczyszczenia migrują do studni). Te zanieczyszczenia to nie tylko produkty przemiany materii, ale także środki czystości których używamy do prania pieluch;
  • Mniejsze ryzyko niepłodności u chłopców;
  • Brak uczuleń, alergii i odkładających się w małym człowieku dioksyn i metali ciężkich.

Negatywny wpływ na środowisko

Teraz przejdźmy do tego na co wielu z Was zapewne czeka od początku, czyli negatywnego wpływu pieluchowania wielorazowego na środowisko. Środowisko w którym żyjemy jest strasznie skomplikowane, ekosystemy są ze sobą powiązane w tak różne sposoby, że najtęższe umysły na naszej planecie nie są w stanie rozszyfrować wszystkich zagadek z tym związanych. Ciężko mi więc będzie określić wszystkie zależności, ale postaram się jak najlepiej.

 

Cykl życia pieluchy wielorazowej przedstawiono na poniższym rysunku, a uwzględnia on w skrócie: zrobienie jej, sprzedaż, używanie i pranie w domu lub pranie przez serwis (dodatkowe paliwo, ale większa efektywność energetyczna pralek (przy praniach dochodzą środki czystości)), usuwanie nieczystości stałych do kanalizacji (można z tego odzyskać jeszcze nieco nawozu przy oczyszczaniu ścieków), utylizację pieluszki [3]

 

Proces produkcji i używania pieluszki wielorazowej [4]

 

Na wykonanie materiału chłonnego składa się szereg procesów. Na przykładzie bawełny są to: plantacja-> (zbiór)-> ziarno bawełny-> (odziarnienie)-> kłaczki bawełny-> (gręplowanie czyli czyszczenie bawełny i przędzenie)-> przędza-> (tkanie)-> surowy materiał-> (obróbka na mokro - wybielanie, barwienie, druki)-> materiał gotowy-> (wykańczanie)-> gotowy wyrób bawełniany (np. dzianina z której zrobi się pieluchę tetrową lub wkład chłonny). [1]

Uprawa surowców roślinnych jak bawełna, bambus, len, konopie

Chapain i inni w swoich badaniach starali się obliczyć ilość wody potrzebnej do wyprodukowania konkretnego bawełnianego produktu (virtual water). Uwzględnili oni ilości wody potrzebne do uprawy (w tym nawodnienia) i procesy obróbki surowej bawełny. Wzięli także pod uwagę ilość wody potrzebną do rozcieńczenia zanieczyszczeń (nawozy, pestycydy, wybielacze, pigmenty) aby spełnione zostały określone normy jakościowe wody (takie jak BZT, ChZT i inne). Stwierdzili oni, że z jednej strony zmniejszają się zasoby wody dostępnej, a z drugiej pogarsza się jej jakość.

 

Do uprawy bawełny potrzebne są olbrzymie ilości wody i pestycydów. Przy uprawie bambusa potrzeba ok. 8 razy mniej wody i nie trzeba żadnych pestycydów. Do uprawiania konopii zużywa się ok. 3 razy mniej wody w stosunku do bawełny.

 

Najlepsze warunki klimatyczne do uprawy bawełny są w Brazylii. Praktycznie nie trzeba tam stosować nawodnień. Biorąc pod uwagę jeszcze wielkość plonów to najlepszym miejscem do uprawy bawełny są Chiny. Nawodnienia przy uprawie bawełny stosuje się głównie w klimacie śródziemnomorskim i innych ciepłych rejonach, gdzie dostęp do słodkiej wody już jest ograniczony. W klimatach suchych jak w Egipcie, Pakistanie czy Uzbekistanie jest jeszcze gorzej, bo tam wody praktycznie nie ma. Powoduje to stałe obniżanie się zwierciadła wód gruntowych. Niezłym rozwiązaniem byłyby wodooszczędne nawodnienia, np. kroplowe. Niestety tylko 0,7% upraw jest nawadnianych w ten sposób. [1]

 

Zapotrzebowanie na wodę na plantacji bawełny można przedstawić następująco: parowanie wsiąkniętej wody deszczowej (z opadu efektywnego) przy wzroście bawełny, pobieranie wód gruntowych lub powierzchniowych do nawodnień (uwzględniając straty przy trasporcie wody ze źródła na pole), zanieczyszczenie wód przez wypłukiwanie do nich nawozów i pestycydów. [1] Potem tak zanieczyszczona woda wraca do ubogich mieszkańców w postaci herbaty czy zupy. Za duże dawki nawozów będą prowadzić także do zwiększania ilości substancji biogennych w wodzie, namnażania się glonów, zakwitania cyjanobakterii a także do wzrostu kosztów uzdatnienia wody do picia. Ta zasada ma miejsce nie tylko przy uprawie bakterii ale wszędzie w rolnictwie.

 

Nawozy przy produkcji bawełny są jednymi z większych producentów gazów cieplarnianych [2]. Jeżeli nawozy lub pestycydy rozprowadzane są w formie oprysków to oprócz zanieczyszczenia wód powierzchniowych i gruntowych należy liczyć się z zanieczyszczeniem powietrza. W bezwietrzny dzień zasięg takich emisji jest niewielki. Można jednak domniemywać, że nie zawsze panują sprzyjające opryskom warunki atmosferyczne co tylko pogarsza sprawę.

 

Uwzględnić należy jeszcze transport i zanieczyszczenia z nim związane. Traktory, kombajny, samochody dostawcze nie są na wodór lub prąd (jeszcze nie).

 

Uprawa surowców naturalnych do produkcji pieluszek najczęściej ma miejsce w krajach ubogich. Możemy więc jedynie mieć nadzieję, że ludzie tam dostają godziwą płacę i nie są narażeni na bezpośredni konktakt z wspomnianymi wcześniej pestycydami.

Obróbka

Podczas obróbki surowej bawełny należy wziąć pod uwagę pobór energii i pobór wód na wszystkie procesy a potem zanieczyszczenia powstałe podczas obróbki bawełny. Podstawowe procesy to wybielanie, barwienie, nadrukowywanie i wykańczanie. W wielu rejonach przetwarzających bawełnę, poniżej zakładów produkcyjnych można łatwo zaobserwować na jaki kolor ostatnio barwiono. [1]

 

Oprócz energii i wody na same procesy przetworzenia surowej bawełny należy uwzględnić zanieczyszczenia powstające podczas transportu surowców do fabryk, ogrzanie hal (lub chłodzenie) itp. [2] 

 

Pamiętajmy, że zanieczyszczenia wód przy obróbce bawełny czy bambusa są wyborem a nie koniecznością. Ścieki z przemysłu tekstylnego mogą i powinny być oczyszczane. Obecnie należy to do rzadkości w krajach nienajbogatszych.

 

Skoro produkcja bawełny jest taka szkodliwa dla środowiska to może jednak warto zastanowić się nad używaniem materiałów syntetycznych? Może to, że bazują na ropie naftowej nie jest takie złe? Biorąc jeszcze pod uwagę kwestie transportu to bawełna nie rośnie w Polsce. Mamy u nas złoża ropy naftowej. Możliwe jest więc wyprodukowanie w 100% polskiej pieluszki (jeśli maszyny i inne części pieluszki też byłyby robione u nas z surowców pochodzących z terenu Polski). Skoro ostatnio wyprodukowano biodegradowalne rajstopy to może niedługo (10-20 lat) wszystko co syntetyczne będzie biodegradowalne?  

 

Jak dotąd nie jest, także pieluszki PUL swoje muszą odleżeć zanim się rozłożą. Przy produkcji PUL-u zużywa się oczywiście ropę naftową ale także prąd, a sam laminat jest przyklejony. 

Stworzenie gotowego produktu

Konkludując do wyprodukowania 1 pieluszki bawełnianej ważącej 75 g potrzeba średnio 370 l z wód gruntowych, 330 l z deszczu, 110 l na rozcieńczenie zanieczyszczeń, czyli razem 810 litrów wody. [1]

 

Jednakże mówiąc pieluszka najczęściej mamy na myśli otulacz, kieszonkę lub AIO. Nie składa się ona tylko z bawełny. Wszystkie poszczególne części (napy, gumki, PUL, wełna, rzep, nici) muszą zostać dostarczone do miejsca gdzie pieluszka zostanie finalnie uszyta. Większość producentów dba o to, żeby zostawało jak najmniej odpadów poprodukcyjnych i wykorzystują każdy skrawek materiału.

Używanie go

Czyszczenie pieluch to najczęściej pranie, suszenie i oczyszczenie ścieków. Do tego potrzeba dość sporo wody i energii.

 

Pralka klasy A+ bierze 46 litrów wody i 1 kWh na pranie w 60°C (przy 40°C jest 0,6) i 35 l oraz 0,25 kWh na płukanie wstępne. Suszarka bębnowa natomiast klasy A pobiera 1,71 kWh. Obliczono, że w warunkach zbliżonych do Polskich, a przynajmniej tych u nas w domu (nie mamy suszarki bębnowej), zużywa się na 1 dziecko w ciągu 2,5 roku 268,1 kWh prądu i 38,069 m3 wody na pranie (i spłukiwanie kupy w toalecie). Całkowita ilość wody potrzebna w tym czasie to 735 m3. Uwzględnia się przy tym wodę niezbędną do wyprodukowania prądu zużytego na pranie. [4] To i tak dużo mniej niż przy jednorazówkach (5000 x 0,545 m3 = 2725 m3). Produkcja jednorazowych zużywa średnio 230% więcej wody i 350% więcej energii niż wyprodukowanie, używanie i pranie wielorazowych [3]

 

Ścieki po praniu pieluch mają duże zawartości biogenów jak azot i fosfor, które mogą powodować eutrofizację. [3] Sytuacja może okazać się poważna, jeśli przydomowa oczyszczalnia ścieków została zaprojektowana na dużo mniejsze ładunki zanieczyszczeń. Wtedy nadmiar zwyczajnie popłynie dalej. 

 

Musimy zdawać sobie sprawę, że różne są sposoby suszenia prania na świecie tak samo jak różne są pralki. Zależy to w dużej mierze od warunków klimatycznych, zamożności konsumentów i ich świadomości ekologicznej.

 

Emisja CO2 zależy od warunków korzystania z pieluch. Min. to 308 kg (gdzie pełny wsad, drugie dziecko używa, suszenie na sznurku) a max to 904 kg (temp 90 st i suszenie mechaniczne). [4]

 

Naukowcy z brytyjskiej Environmental Agency określili, że całe pieluchowanie wpływa na środowisko nieożywione, zakwaszenie wód, eutrofizację, toksyczność ekosystemów słodkowodnych, globalne ocieplenie, toksyczność względem człowieka oraz oksydację fotochemiczną (letni smog).

 

 

Stosując prawidłowe nawyki spowodujemy poprawę względem obecnego stanu. Są nimi: suszenie na dworze lub wolnostojącej suszarce, korzystanie z suszarek bębnowych jak najmniej, przy wymianie pralek i suszarek wybieranie tych energooszczędnych (teraz nawet A+++), pranie z pełnymi wsadami i w temp. nie większej niż 60°C, używanie pieluch na innych dzieciach (niekoniecznie swoich, bo można odsprzedać i/lub kupić używane)

Utylizacja

Po dokonaniu swojego żywota pieluszka najczęściej trafia na wysypisko śmieci. Jeśli jest wykonana z naturalnych materiałów to zapewne rozłoży się (w procesie segregacji odpadów może zostać zakwalifikowana do biodegradowalnych). Jeśli wykonana została z syntetycznych materiałów to będzie rozkładać się długo lub może zostać spalona. Mimo wszystko syntetyki mają dość dużą wartość kaloryczną, w końcu to ropa.

Dodatkowe aspekty 

Napisałem wcześniej, że korzystając z pieluch wielorazowych uwalniamy się spod niewoli ropy naftowej. Nie jest to zawsze prawdą, a praktycznie nigdy nie jest. PUL to nic innego jak poliester i poliuretan, wkłady mikrofibrowe to też syntetyczne włókna, dzianiny termoregulacyjne, mikropolar. Może wydawać się, że wełniane otulacze lub gatki są rozwiązaniem. A czy napy lub rzep nie są z plastiku? Gumki również wykonuje się z tworzyw sztucznych.

 

Tu warto wspomnieć o kwestii mikroplastików. Podczas prania, suszenia (w suszarkach bębnowych) a także zwykłego korzystania z pieluch, pod wpływem tarcia uwalniane są mikrowłókna do wody lub do powietrza. Portal komunalny podaje, że jeżeli chodzi o wodę to oczyszczalnie ścieków na chwilę obecną są w stanie wyłapać 90% - 99% mikrocząstek. Chodzi o te zwłaszcza o większych rozmiarach. Te najmniejsze niestety płyną dalej. Większość zatrzymuje się w procesie sedymentacji, a jak wiadomo osad z oczyszczalni może być wykorzystywany rolniczo. Mikroplastiki dostają się więc do gleby -> do roślin -> do zwierząt -> do nas. Obecnie trwają prace nad ulepszeniem technologii wyłapujących mikroplastiki. Stacje uzdatniania wody również bez problemu radzą sobie z cząstkami rzędu nawet 4-6 µm. Jednakże mikroplastiki mogą mieć rozmiary dużo mniejsze. Dlatego między innymi cząstki mikroplastików odkryto we wszystkich krajach na świecie, we wszystkich rodzajach wód. 

 

Zabieg strippingu, w którym wykorzystuje się ocet lub kwas cytrynowy znacząco obniża pH wody. Delikatnie mówiąc zakwasza ją. Obniżenie pH wód powierzchniowych zmienia warunki siedliskowe dla wielu gatunków roślin i zwierząt wodnych. Najczęściej jest tak, że rośliny i zwierzęta umierają. Woda jest przez to bardzo czysta, zmniejsza się eutrofizacja. Z drugiej strony zmniejsza się bioróżnorodność i to bardzo znacząco, dlatego dba się o to, żeby wód nie zakwaszać. Na szczęście częstotliwość zabiegu kwaskowania oraz ilość osób, które pieluchują wielorazowo nie ma znaczącego wpływu na zmianę wartości pH wód.

 

Można spotkać się ze stanowiskiem, że w czasie dramatycznej suszy jednorazowe pieluchy mogą być rozwiązaniem. Mówimy tu o miejscach na świecie gdzie wprowadza się ograniczenia w używaniu wody. Mimo wszystko jest to rozwiązanie krótkowzroczne. Chwilowy niedobór wody transportowany jest w inne miejsce, gdzie tej wody zużywa się znacznie więcej do produkcji pieluchy jednorazowej. A te miejsca są często na większym deficycie wodnym.

 

W stosunku do pieluszek wełnianych musimy sobie zadać pytanie o hodowlę owiec. Wełnę trzeba oczyścić i przetransportować. Późniejsze procesy obróbki zanim uzyska się końcowy materiał również są energochłonne i stosuje się przy nich chemiczne środki. Hodowla wszystkich zwierząt odpowiedzialna jest za olbrzymie ilości emisji gazów cieplarnianych, a także o produkcję nadmiernej ilości związków biogennych pochodzących z odchodów. Dostają się one do wód i powodują zakwitanie zbiorników wodnych.

 

Środki czystości stosowane przy pielęgnacji pieluch również stanowią potencjalne źródło negatywnego oddziaływania na środowisko. Te biodegradowalne i składające się wyłącznie z naturalnych składników są w miarę bezpieczne, natomiast ładowanie ciężkiej chemii z proszków, odkażaczy, płynów już niekoniecznie. Komunalne oczyszczalnie sobie z tym poradzą, ale przydomowe znacznie gorzej. Duża część przedostanie się do wód gruntowych lub powierzchniowych.

 

Wszystkie środki czystości a także niektóre pieluszki są zapakowane. To też kolejne plastiki (choćby pochodziły z recyklingu). Nawet popularny Nappy Fresh z zewnątrz opakowany jest w karton natomiast w środku jest szczelny foliowy worek. I znów należy wspomnieć, że środki czystości również trzeba wyprodukować i jeszcze przetransportować do nas.

 

Lubiane przez wielu rodziców papierki do łapania odchodów dziecka nie są niezbędne. Są znacznym ułatwieniem, ale nie są niezbędne. Najtrwalsze są te z celulozy jak te od Disany, bo można je prać. Są też papierki produkowane na bazie kukurydzy lub bambusa. Ich raczej nie daje się używać po upraniu. Pomimo tego, że wszystkie są biodegradowalne, a takie od XKKO nawet kompostowalne to wszystkie są pakowane w folię.

 

Bardzo ważnym aspektem, o którym muszę wspomnieć i niejako dać prztyczka w nos pieluchoświrkom, jest nadmierne kupowanie pieluch. Tak, są śliczne. Tylko czy potrzebuję kolejnej pieluszki skoro teraz już nie używam wszystkich na bieżąco? Ja wychodzę z zasady, że należy dostosować wielkość stosu do dziecka i wykorzystywać jego potencjał w 100%. Inaczej mamy niepotrzebną produkcję plastików i dawanie jasnego sygnału producentom na całym świecie, że mają produkować więcej.
Ostatnio coraz chętniej kupowane są pieluszki typu All-In-One. Trzeba wiedzieć, że odpowiadają one za większą ilość plastiku niż korzystanie z otulaczy, które mogą być użyte kilkukrotnie zanim zostaną wyprane. [2]

 

Transport odpowiedzialny jest za duże ilości emisji gazów cieplarnianych i zużywanie zasobów naturalnych. Ale transport to nie tylko paliwo. Pojazdy, statki, samoloty trzeba konserwować, wymieniać części. Uważam tym samym, że najlepiej jest kupować pieluszki produkowane w kraju, w którym mieszkamy. Nie uważam, żeby pieluszki z USA, Wlk. Brytanii, Czech, Niemiec czy Chin były znacząco lepsze od naszych. A oszczędza się znacząco środowisko właśnie podczas transportu. My przykładowo od wrocławskich producentów pieluch, a także kilku innych hurtowni z Wrocławia odbieramy zamówienia osobiście. Mamy rodzinę we Wrocławiu i przy okazji odwiedzin zgarniamy zamówienia. 

 

Wszędzie gdzie pisałem o prądzie należy jeszcze pomyśleć o tym, że w Polsce w większości prąd pozyskuje się z węgla. Spalanie węgla to dodatkowe zanieczyszczenia powietrza. Ale czy gdyby korzystać z OZE (Odnawialne Źródła Energii) to byłoby lepiej? Niby tak, ale jednak takie elektrownie też musiały zostać wybudowane, też trzeba było zużyć zasoby naturalne, paliwo na transport itp. 

 

Pieluchy wielorazowe zdają się być mimo wszystko najlepszym możliwym rozwiązaniem dla środowiska w obecnych czasach. Taki BAT (Best Available Technology). Choć może wydawać się, że jeszcze lepsze jest wychowanie bezpieluchowe, inaczej nazywane NHN (Naturalna Higiena Niemowląt). Tylko przy NHN warto także mieć pieluszki wielorazowe, chociażby na czas podróży czy spaceru. Wychodzi więc na to, że fajnie jest rozważyć połączenie pieluchowania wielorazowego i NHN, ale to nie temat na dziś :)

 

Zapewne nie uwzględniłem bardzo wielu czynników w swoich rozważaniach. Mam jednak nadzieję, że niektórzy z Was wyniosą coś z tego artykułu. Wnioski pozostawiam jak zawsze Wam.

 

 

Autor: Paweł Bogusz

 

Bibliografia:

1. A.K. Chapagain, A.Y. Hoekstra, H.H.G. Savenije, R. Gautam (2006): The water footprint of cotton consumption: An assessment of the impact of worldwide consumption of cotton products on the water resources in the cotton producing countries

2. Kendyl Salcito, Why cloth diapers might not be the greener choice, after all w The Washington Post

3. Jelena Meseldzija, Danijela Poznanovic & Richard Frank, Dufferin Research (November 2013): Assessment of the differing environmental impacts between reusable and disposable diapers.

4. Environment Agency [2008]: An updated lifecycle assessment study for disposable and reusable nappies

gru  11