Jak wyczyścić dom bez ciężkiej chemii

lip19

Precz z brudem i chemią czyli eko-porządki

Choć kobiety dawniej nie miały dostępu do setek chemicznych środków czystości – ich domy potrafiły lśnić czystością. Blaskiem wcale nie mniejszym od tego, który bije z pomieszczeń w reklamach współczesnych detergentów. Było czysto i bezpiecznie, bez szkodliwej chemii…

Naszym babciom musiały wystarczyć: soda oczyszczona, ocet, kwasek cytrynowy i woda, czasem jeszcze popiół z pod kuchni. Współczesne panie domu, dbające o czystość i bezpieczeństwo swych mieszkań, dodatkowo mają do dyspozycji wachlarz ekologicznych środków czystości. Mając wybór między środkami stosowanymi przed laty a tymi, które zostały stworzone na miarę XXI wieku – śmiało możemy zrezygnować z popularnych, przesyconych chemią detergentów. Zwłaszcza, że często zapłacimy za nie dużo taniej niż za reklamowane produkty (wszak reklama w telewizji do najtańszych nie należy, dlatego nie widzicie nas w TV). Eko-produkty myjące, piorące, czyszczące i dezynfekujące możemy przygotować sami lub skorzystać z gotowej oferty.

Soda i woda!

Podłogi w mieszkaniach naszych babć i mam były tak czyste, że można z nich było jeść (dosłownie i w przenośni). Dziś nie wiadomo co bardziej może zaszkodzić naszemu dziecku – wzięta nieopatrznie do buzi zabawka podniesiona z podłogi nieumytej czy tej pokrytej warstwą substancji chemicznej z używanego płynu do mycia.

Analiza składu chemicznego stosowanego środka skłoniła już niejedną mamę do pozbycia się go z domu raz na zawsze (choć my polecamy jednak zamiast wyrzucić go, oddać potrzebującym lub zużyć i nie kupować nowego). Do łask co raz częściej zaczęła wracać (pozornie) niepozorna… soda oczyszczona. Jest tania, nieszkodliwa i uniwersalna. Za jej pomocą umyjemy nie tylko gładkie powierzchnie (bez zarysowań!). Soda bez trudu upora się z plamami na dywanie, zabrudzeniami na srebrnych sztućcach ale i nieprzyjemnym zapachem w lodówce czy kuwecie. Sodą usuniemy przypalony tłuszcz na kuchence, zacieki na kabinie prysznicowej a nawet odetkamy zapchane rury. Nie można zapomnieć o zastosowaniu sody oczyszczonej przy gotowaniu i pieczeniu.

Prócz tradycyjnej sody w proszku warto mieć w domu zapas pasty sodowej. Z łatwością wyczyścimy nią nawet najbardziej zabrudzony piekarnik. Wtarta w zabrudzone miejsce usuwa: plamy z potu, kawy i herbaty, krwi i wina. Taką pastę można zrobić samemu lub kupić już gotową z dodatkiem pachnących olejków eterycznych, np. tutaj.

Uniwersalne bo naturalne

Do łask coraz częściej wraca również kwas cytrynowy, który sprawdzi się jako ekologiczny odkamieniacz i środek zmiękczający wodę. Usunie kamień nie tylko z czajnika, ale też z pralki, toalety, zmywarki i ekspresu do kawy. Nasze obserwacje pokazały, że kwas cytrynowy radzi sobie z kamieniem najlepiej ze wszystkich surowców do domowych środków czystości. Prócz tego sprawdzi się doskonale jako środek do czyszczenia armatury a nawet do… przetykania rur czy zapchanej toalety!

Nieocenionym sprzymierzeńcem w sprzątaniu jest również boraks. Jest to minerał występujący naturalnie w przyrodzie jako związek boru. By otrzymać środek czyszczący wystarczą 2 łyżki rozpuszczone w 2 szklankach wody z octem. Roztwór usuwa zabrudzenia ze zmywalnych tapet i ścian. Sprawdza się świetnie jako płyn do okien i luster. Nieskazitelną czystość i blask szklanym powierzchniom przywróci również gotowy spray do mycia szyb i luster przyjazny dla środowiska.

I jeszcze jedno. Zabierając się za wielkie porządki warto przemyśleć też wybór ekologicznych gąbek czyszczących i zmywaków. W ten sposób dbamy nie tylko o nasz dom, ale i środowisko naturalne. Korzystając z tzw. magicznych gąbek nie potrzebujemy używać żadnych detergentów.

Koniec z uczuleniami

Niestety, nasz organizm zamiast uodparniać się na wszechobecne substancje chemiczne, staje się na nie coraz wrażliwszy. Szczególne niebezpieczne są środki służące do prania i płukania tkanin. Powód - nasza skóra narażona jest na kontakt z przesiąkniętymi chemią ubraniami przez wiele godzin. Nie tylko w ciągu dnia – nocą również. Efekt – przez 24 godziny na dobę nasze ciało ma styczność z chemią, w której praliśmy ubrania, bieliznę osobistą czy pościel.

Dawniej popularnym środkiem piorącym były płatki mydlane (z mydła, które niczym nie przypominało składem współczesnych kostek). Dziś możemy wypróbować płatki mydlane roślinne, przeznaczone zarówno do prania ręcznego jak i w pralce. Tradycyjne proszki coraz częściej zastępowane są przez piorące orzechy, ekologiczne kule piorące oraz płyny i proszki pozbawione szkodliwej chemii.

Naturalne składniki środków piorących zapewnią zarówno czystość ubrań jak i komfort dla skóry. A ich zapach nie będzie drażnił. Niektóre sztuczne detergenty, zwłaszcza płyny do płukania charakteryzują się wręcz niemożliwą do wytrzymania wonią… Tu znów mamy wybór - możemy postawić na ekologiczne preparaty bezzapachowe lub te o przyjemnym, delikatnym zapachu lawendy, cytrusów czy jałowca pochodzących z naturalnych olejków eterycznych.

W przypadku szczególnie uporczywych plam możemy użyć boraksu lub naturalnego odplamiacza. To ważne, bo składniki chemicznych odplamiaczy odznaczają się ogromnym stężeniem szkodliwych dla zdrowia substancji.

Więcej o ekologicznym praniu pisaliśmy w tekście "Jak prać, żeby było eko?".

Bez bakterii na posesji

Niejedna osoba zada sobie pytanie czy możliwa jest dezynfekcja środkiem pozbawionym szkodliwych substancji chemicznych. Okazuje się, że tak. W sposób bezpieczny i skuteczny można pozbyć się zarazków zarówno z podłóg, kafelków jak i zlewu, wanny czy sedesu. Takim niezastąpionym eko-sprzymierzeńcem w walce z zarazkami jest na przykład Bio-D (hipoalergiczny, skoncentrowany płyn do czyszczenia toalet) lub Winni’s (dezynfekujący płyn do podłóg oraz innych płaskich powierzchni). Z naszych krajowych produktów niezastąpione okażą się produkty Swonco (płyn do toalet, płyn do podłóg, płyn do mycia pryszniców)

W każdym eko-domu powinien też znaleźć się środek do odkażania domu i ogrodu. W sposób naturalny likwiduje on z naszego otoczenia bakterie Escherichia Coli, gronkowca złocistego i salmonelli. Pozbawiony chloru, fosforanów, substancji petrochemicznych i konserwujących nie niszczy szamb ani przydomowych oczyszczalni ścieków. Można stosować go do odkażania tarasów, podjazdów, ścieżek, szklarni, deszczownic, pojemników na odpady a także zlewozmywaków oraz odpływów kanalizacyjnych.

Gdzie tu ekologia?

No tak, dużo płynów jest pakowanych w plastikowe opakowania. Gro z nich jednak pochodzi z przerobionego materiału. Sypkie środki czystości, jak boraks, soda oczyszczona, kwas cytrynowy, na Twoje życzenie możemy zapakować do szklanego słoika zamiast do foliowego worka. Dodatkowo ekologiczne środki czystości najczęściej są w pełni biodegradowalne, bezpieczne dla przydomowych oczyszczalni ścieków. Proszę sobie wyobrazić, że macie super ekologiczną przydomową oczyszczalnię ścieków. Wpuszczając do niej ciężką chemię giną bakterie żywiące się substancjami ze ścieków, a tym samym oczyszczalnia nie pracuje poprawnie i nieoczyszczone ścieki idą dalej. Dlatego tak ważne jest odpowiednie dobieranie środków czystości.

Innym aspektem są procesy produkcyjne. I tak np. firma Swonco wykorzystuje procesy biotechnologiczne do produkcji swoich środków czystości. Wymagają one znacznie mniejszego zużycia energii i mają zdecydowanie mniejszy wpływ na środowisko niż tradycyjne metody produkcji. Dodatkowo pozyskują surowce z lokalnych źródeł i całą produkcję wykonuję na terenie Polski. Nie trzeba więc zużywać paliw kopalnych na transport z odległych miejsc. Podobny sposób myślenia mają w firmie BioGa.

lip  19