Zero Waste - fanaberia czy może konieczność?

lip01

Zero Waste - fanaberia czy może konieczność?

W związku z wzrostem świadomości ekologicznej współczesnych ludzi, coraz popularniejsze staje się życie w zgodzie z naturą. Staramy się dbać o naszą planetę, segregujemy śmieci i dbamy o to, by marnować mniej żywności i wody. W związku z pochłaniającą coraz więcej osób eko-modą, powstał ruch zero waste (a może nie powstał tylko po prostu ktoś nazwał taki sposób życia). Zwolennicy życia Zero Waste, w tym my, wierzą, że jest to jedyny sposób, by oczyścić Ziemię ze zbędnych odpadków, a przynajmniej nie dokładać nowych. Na czym polega ten ruch i jakie drobne zmiany możemy wprowadzić z naszych życiach, żeby żyć bardziej ekologicznie?

Czym jest zero waste i z czym to się je?

Samą frazę "zero waste" można przetłumaczyć na "zero odpadków", co świetnie obrazuje główne założenie tej idei. Chodzi tu o to, żeby ograniczyć ilość śmieci, które produkujemy do zupełnego minimum, by żyć w sposób bezodpadowy (w jednym ze stanów USA wprowadzono możliwość kompostowania ludzkich zwłok – szok!). Mimo tego, że wiele osób wierzy, że w obecnych czasach jest to niemożliwe, to jest kilka rzeczy, które możemy zrobić, żeby chociaż ograniczyć nasz wkład w zaśmiecanie naszej planety. Ruch zero waste opiera się na pięciu zasadach, które z angielskiego nazywa się 5Rs. Są to pokrótce:

  1. Refuse (mów "nie", odmawiaj). Chodzi tu głównie o to, żeby odmawiać wzięcia plastikowej torebki w sklepie, słomki w restauracji czy czegokolwiek innego czego faktycznie nie potrzebujemy (ulotki, długopisy, gratisy). Bardzo często zgadzamy się na te rzeczy, bo jest to dla nas coś naturalnego, coś co robimy od zawsze. Jednak jeśli uświadomimy sobie ile szkody robią nasze słomki czy reklamówki, powinno do nas dotrzeć, że jesteśmy w stanie obyć się bez tych przedmiotów. 
  2. Reduce (ograniczaj). Współczesny człowiek posiada znacznie więcej rzeczy, niż w rzeczywistości potrzebuje. Mamy całe góry ubrań, których nie nosiliśmy od lat, a półki w naszych mieszkaniach aż uginają się od zbędnych przedmiotów. Kupujemy pod wpływem impulsu i tylko po to, żeby nowy gadżet kurzył się na szafce. Zero waste mówi, żeby zastanowić się dwa razy zanim włożymy coś do koszyka, bo generując większy popyt, powiększamy też góry śmieci. A jeśli już kupujemy nowe rzeczy to kupujmy trwałe, które będą służyły przez długi czas. W myśl zasady „single buy not single use”.
  3. Reuse (użyj ponownie). Sprawa jest całkiem prosta i łączy się z poprzednim punktem. Zamiast kupować nowe przedmioty, używajmy ponownie tego, co już mamy. Wiąże się to też z tym, że warto kupować rzeczy używane, dzięki czemu po raz kolejny zmniejszamy produkcję nowych przedmiotów. Ściśle można połączyć z tym także słowo „naprawiaj” z ang. repair. Warto jest naprawiać rzeczy zamiast kupować nowych.
  4. Recycle (przetwarzaj). Przede wszystkim chodzi tutaj o segregowanie śmieci, które jest konieczne do recyklingu. Oprócz tego, podczas takiego segregowania możemy znaleźć coś, czego możemy użyć ponownie (jak chociażby słoiki po dżemie, których możemy później użyć do przechowywania produktów).
  5. Rot (kompostuj). Z pomocą nowoczesnej technologii, kompostownik może znaleźć się nawet w mieszkaniu i nie wydzielać nieprzyjemnych zapachów. Wystarczy, że zakupimy (można zrobić też samemu) specjalne urządzenie, do którego będziemy później wrzucać resztki jedzenia. Kiedy proces kompostowania się zakończy, możemy wykorzystać to, co zostało z naszych posiłków do nawożenia roślin doniczkowych, ziół, a nawet ogródka. 

5Rs to proste zasady, które łączą się ze sobą. To wszystko to małe zmiany w naszych życiach, które mają ogromny wpływ na otaczający nas świat. Kiedyś napiszemy osobne artykuły traktujące szerzej o zasadach 5xR (czasem nazywanych 5xO). Czy korzystanie z tych zasad daje wymierne efekty ekonomiczne? W naszym gospodarstwie domowym bardzo :)

Jak żyć w stylu zero waste?

Zero waste może się wydawać na początku przytłaczające albo nawet niemożliwe. Przecież plastikowe opakowania i ogólnie plastik otacza nas z każdej strony. Nawet ekologiczne warzywa i owoce pakowane są w folię pod pretekstem niemieszania się z konwencjonalną żywnością. Jednak wystarczy trochę pokombinować i da się żyć zupełnie bez śmieci. Pamiętajcie też, że nie od razu Kraków zbudowano więc Wasza droga do Zero Waste też może być długa. Oto kilka prostych rzeczy, które można zrobić, by być bardziej eko i zero waste lub less waste:

Jak zakupy to tylko do własnych opakowań

W większości supermarketów jest taka różnorodność produktów na wagę, że spokojnie można zrezygnować z tych pakowanych w jakiekolwiek opakowania. Zamiast tego wystarczy wybrać się do sklepu ze swoimi własnymi woreczkami wielorazowymi na zakupy (nasze robimy ze starych firanek) albo słoikami i to właśnie w nie pakować produkty. To bardzo prosta zmiana, którą może wprowadzić dosłownie każdy. Najlepiej robi się zakupy w osiedlowych warzywniakach, bo wspomaga się lokalny biznes. My w takim warzywniaku kapustę kiszoną bierzemy do miski. Oczywiście należy też mieć swoje materiałowe torby na zakupy, zamiast brać kolejne plastikowe reklamówki, które wylądują w śmietniku po powrocie do domu. Jeśli mamy już w domu kilka takich reklamówek, możemy używać ich do momentu, aż się nie rozerwą. Wtedy należy wyrzucić je do odpowiedniego kosza na śmieci. Warto także rozeznać się gdzie w Twojej okolicy są sklepy wspierające akcję torby bumerangi. W takich sklepach można wziąć wielorazową torbę jeśli się jej potrzebuje i oddać następnym razem. Ot idealne rozwiązanie przy nagłych zakupach.

Pozostając w tematyce zakupów bardzo przydaje się robienie listy zakupów i unikanie kupowania nadmiernej ilości produktów, zwłaszcza świeżych, które mogą się potem zmarnować. Na szczęście jeśli zostało Wam trochę jedzenia z obiadu i nie chcecie go wyrzucać to warto dowiedzieć się gdzie znajduje się najbliższa lodówka społeczna.

Co z higieną osobistą? 

Wiele osób nie wyobraża sobie życia bez jednorazowych produktów higienicznych takich jak maszynki do golenia czy chusteczki. Na szczęście obecnie w sklepach możemy znaleźć wielorazowe wersję niemal wszystkiego. Na nieszczęście jeszcze głównie w internetowych. Maszynka do golenia z wymiennymi żyletkami będzie świetnym zakupem na sam początek przygody z zero waste. Jest to produkt, który jest znacznie trwalszy od standardowych golarek, a co ważniejsze, nie ląduje w śmietniku po jednorazowym użyciu. O maszynkach pisaliśmy w artykule „Tradycyjne golenie - czy tylko dla mężczyzn? Rodzaje maszynek, podstawy golenia + osobista recenzja”

Innym produktem, którego używamy na co dzień są szczoteczki do zębów. Większość ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy jak plastikowe szczoteczki zanieczyszczają środowisko, przez to że musimy je wymieniać średnio co dwa-trzy miesiące. Alternatywą będą tutaj szczoteczki bambusowe lub szczoteczki drewniane z naturalnym włosiem, które nadają się do kompostowania.

Większość kobiet, ale zdarza się że mężczyźni także, używa płatków kosmetycznych, czy to do demakijażu czy oczyszczenia twarzy. Miliony takich płatków codziennie wędrują do kosza, albo co gorsza prosto do rzek i mórz. Zamiast takich jednorazowych można używać wielorazowych płatków kosmetycznych. Przykładowo Loffme oprócz płatków kosmetycznych robi także ręczniki do demakijażu i to z materiału barierowego (pochłania alergeny). Materiał ten ma jeszcze jedną właściwość, mianowicie nie trzeba używać żadnych kosmetyków do demakijażu – wystarczy tylko woda!

Możemy też zdecydować się na używanie wielorazowych chusteczek higienicznych (pisaliśmy o nich w artykule "Chusteczki higieniczne wielorazowe - ekologiczna alternatywa") i papieru toaletowego, które pierzemy, kiedy się zabrudzą.

Sprawy kobiece

Podpaski są ogromnym problemem dla środowiska, z którego większość ludzi nie zdaje sobie sprawy. Wydawać by się mogło, że to tylko papier lub bawełna, które szybko ulegają rozkładowi. Jednak nie jest to do końca prawdą, bo zdecydowana większość podpasek ma warstwę plastiku, która sprawia, że nie musimy martwić się przeciekaniem. Owszem istnieją ekologiczne podpaski i tampony jednorazowe, ale mimo wszystko po 1 użyciu idą do kosza. Rozwiązaniem tego problemu jest zakup kubeczka menstruacyjnego, podpaski wielorazowej lub wkładki higienicznej wielorazowej. Kubeczek lub też miseczka menstruacyjna jest czymś, co posłuży przez długie lata, bo wystarczy, że umyjemy go pod ciepłą wodą po każdym użyciu. O kubeczkach pisaliśmy w artykule „Ekologiczny zamiennik tamponów - kubeczek menstruacyjny”. Podobnie jest z podpaskami i wkładkami higienicznymi materiałowymi, które wystarczy wyprać. O podpaskach pisaliśmy „Podpaska wielorazowa? Nigdy w życiu! A może jednak?” i „Podpaski wielorazowe Loffme”.

Macierzyństwo, rodzicielstwo, dzieciństwo Zero Waste?

Wydawać mogłoby się, że wychowanie dziecka bez śmieci jest niemożliwe. Wielu rodziców jednak próbuje tej drogi i chwała im za to. Z wychowaniem dziecka nierozerwalnie kojarzy się karmienie piersią. Na początku drogi mlecznej nawał pokarmu jest zazwyczaj bardzo intensywny. Warto wtedy zaopatrzyć się w kilka par wkładek laktacyjnych wielorazowych, które można prać na zmianę. Jeśli pojawią się rany na brodawkach z powodzeniem można smarować je mlekiem matki (najlepsze na wszystko) ;) lub lanoliną. I tu znów można kupić w aptece lanolinę za krocie lub gdzie indziej w dużym opakowaniu za rozsądną cenę.

Od jakiegoś czasu naszym flagowym rozwiązaniem w szerzeniu idei Zero Waste są wielorazowe pieluszki dla dzieci, którymi możemy zastąpić pampersy. Polecamy je gorąco każdemu rodzicowi. Dla tych bardziej opornych dajemy możliwość (a właściwie nasza fundacja) wypożyczenia całego zestawu pieluch kompletnie za darmo. O pieluszkach napisaliśmy kilka artykułów (1, 2, 3, 4). Zostając w temacie zmiany pieluchy wymyśliliśmy autorski projekt składanego przewijaka, który opisaliśmy w artykule "Składany przewijak DIY".

Innym ciekawym rozwiązaniem, zwłaszcza przy rozszerzaniu diety są wielorazowe saszetki na pokarm Baby Monster. Choć to wciąż plastik, kupujemy saszetkę raz i starcza na długo.

Warto też zwracać uwagę na to czym dziecko bawi się. Drewniane lub kauczukowe zabawki, grzechotki i gryzaki są rewelacyjną alternatywą dla plastiku. Nie wolno jednak zapominać, że najlepsza zabawka to rodzic i jego czas poświęcony dziecku.

Dom Zero Waste

Nie od dziś wiadomo, że za lenistwo się płaci. Chcąc żyć wygodnie, łatwo, przyjemnie kupujemy sprzęty mające ułatwić nam życie, chemię mającą wyczyścić wszystko w oka mgnieniu itp. Z własnego doświadczenia widzimy, że robiąc jak najwięcej rzeczy samemu oszczędza się nie tylko pieniądze ale też zdrowie. Nie ładujemy w siebie szkodliwych substancji, bo doskonale wiemy jakich produktów używamy, robiąc chociażby proszek do prania czy inne środki czystości bazujące na boraksie, sodzie kalcynowanej, kwasie cytrynowym, nadwęglanie sodu, płatkach mydlanych czy sodzie oczyszczonej. Polecamy wszystkim zabawę w Zrób to sam.

Na wszelkie wyjścia z domu warto zastanowić się w co pakujemy kanapki. My używamy woskowijek własnej roboty. Można zakupić starkowany wosk i zrobić sobie samemu takie woskowijki lub kupić je gotowe. Co najlepsze kanapki w nich cały czas oddychają.

Nie zapominajmy o napojach i nawadnianiu się. Zwłaszcza teraz w te upały (w chwili pisania artykułu jest 35 stopni). Można iść do sklepu i kupić butelkę plastikową z wodą albo nalać sobie wody wodociągowej prosto do swojej wielorazowej butelki. O butelkach wielorazowych pisaliśmy w artykule „Butelki wielorazowe - rodzaje, zalety, czyszczenie”. Kawę, herbatę czy nawet lody można brać do swoich kubków wielorazowych (my chodzimy do lodziarni z własnym kubkiem i łyżeczką)

Tyle ostatnio słyszy się, że w oceanach krążą słomki z całego świata a na plażach jest to najczęściej spotykany śmieć. Jeśli już koniecznie musisz pić ze słomki to wypróbuj słomki wielorazowe albo naturalne słomki ze słomy żytniej.

Kupując gotowe środki czystości lub kosmetyki zwracajmy uwagę na sposób ich zapakowania. Papierowe worki lub szklane słoiki są dużo lepsze niż plastikowe tuby, o których za 500 lat może będą pisać „… i wreszcie rozłożyła się tubka po kremie do opalania z 2019 roku”. Warto rozejrzeć się wokół swojego domu, bo może ktoś w pobliżu robi bardzo fajne kosmetyki i pakuje je do szkła. My tak mamy z Zielonym Grajdołem, który mieszka tuż obok nas.

Są jeszcze inne ciekawe rozwiązania Zero Waste, które możesz wykorzystać w swoim domu. Tak, są jeszcze ludzie produkujący szczotki drewniane do naczyń i butelek, a gąbki zero waste możesz wykonać samemu o czym pisaliśmy w artykule „Gąbka do zmywania naczyń, zero waste i DIY

W domu może przyjąć się jeszcze jedno ciekawe rozwiązanie jakim są kiełkownice szklane. Te plastikowe pod wpływem temperatury, promieni słonecznych i ogólnie użytkowania mogą oddawać szkodliwe substancje do otoczenia, którym są uprawiane kiełki. Naszą recenzję kiełkownic opisaliśmy w artykule „Kiełkownice szklane - testy + jak wybrać dobre nasiona na kiełki”.

Słowem podsumowania

Jak widać nie jest tak, że jesteśmy zmuszeni żyć w świecie, który tonie w śmieciach. Wystarczy, że każdy z nas wprowadzi kilka drobnych zmian do swojego codziennego życia, a nasza planeta, nasze dzieci i wnuki bez wątpienia nam za to podziękują. Nawet jeśli styl życia zero waste wydaje się na początku zbyt ekstremalny i trudny do wyegzekwowania, można zacząć od drobnych rzeczy i powoli wprowadzać kolejne zmiany. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas. Pamiętajmy, że jutro zaczyna się dziś.

lip  01