Piorę papier toaletowy! Czy to już przegięcie?

03.01.21
Rolka wielorazowego papieru

Jednym z planów na 2020 rok było przestanie używania papieru toaletowego. I z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że plan został wykonany.

 

Ale zaraz?! Jak to?! Pewnie macie bidet - takie słowa mogą nasunąć się na myśl jako pierwsze. Ciężko sobie przecież wyobrazić rezygnację z takiego podstawowego dobra jakim jest papier toaletowy. Zwłaszcza jeśli mieszka się w bloku w mieście. Co w zamian? Gazety? My właśnie mieszkamy w bloku i łamiemy wszelkie konwenanse. Odzyskujemy wodę szarą już od kilku lat, dzięki czemu zużywamy ok. 1 m3 wody na tydzień. Nasze dzieci nosiły pieluchy wielorazowe. Beata używa kubeczka menstruacyjnego i podpasek wielorazowych. Ja golę się maszynką na żyletki. Nie używamy worków na śmieci. Mamy w kuchni kompostownik. To mało?! A jednak zachciało nam się pójść o krok dalej i zrobić coś z papierem toaletowym. 

 

Pomysł na to zrodził się jakoś samoczynnie podczas obserwacji Pierworodnej. W pierwszym tygodniu jej życia zużyliśmy chyba całą paczkę chusteczek nawilżanych... takich eko. Pieluchy wielorazowe czekały jeszcze w gotowości ale już zaczęliśmy myśleć co zamiast chusteczek. Przecież to mnóstwo śmieci i kasy wywalone w g... błoto. Poprosiliśmy moją mamę, żeby pocięła nam stare prześcieradło i poszewkę na prostokąty i lekko obszyła je na krawędziach. I tak powstały nasze pierwsze myjki wielorazowe, które zresztą służą nam do dziś (od sierpnia 2016). 

 

Namaczaliśmy je i wycieraliśmy dzieciom pupę po zrobieniu kupy a potem drugą suchą osuszaliśmy pupę. Zostało tak do dzisiaj.

 

Mniej więcej rok po urodzeniu Drugorodnego Beata stwierdziła, że sama też zacznie korzystać z myjek zamiast papieru. Na początek tylko po oddaniu moczu, choć i to większości z Was wyda się pewnie "obrzydliwe". Jakieś pół roku temu przełamała się i stwierdziła, że skoro i tak wyciera pupę dzieciom to co za różnica, żeby sobie tak nie robiła. I z dnia na dzień zaczęła używać ich w każdej możliwej sytuacji, z wyjątkiem okresu... jeszcze.

 

Wiedziałem, że też chcę pójść w tą stronę i przynajmniej spróbować. Może nawet specjalnie zwlekałem nieco ze zleceniem krawcowej uszycia papieru dla nas. W końcu jednak rok zaczął dobiegać końca a ja strasznie nie lubię być gołosłowny, zwłaszcza wobec siebie. Od jakiegoś czasu sprzedawaliśmy już "papier" z czystego lnu, ale dla urozmaicenia wyboru chciałem mieć jeszcze flanelowy. Udało się, że tuż przed Bożym Narodzeniem przyjechały do nas nowe wkłady Dziobaka i razem z nimi właśnie małe prostokątne listki papieru. W samo Boże Narodzenie przyjechać do nas miała cała moja część rodziny więc motywację miałem jeszcze większą. Poświęciłem ze 2 godziny na napowanie, żeby papier wyglądał jak papier. Poprosiłem też Beatę, żeby wyprała pieluchy razem z nowym papierem tak aby zdążył wyschnąć przed ich przyjazdem. Wszystko udało się dograć i od 25 grudnia nie zużyłem w domu ani jednego listka papierowego papieru. Gdybyście mieli jednak obawy przed odwiedzaniem nas to mamy rolkę tradycyjnego papieru "dla gości".

Używanie wielorazowego papieru toaletowego

U nas w toalecie zazwyczaj stoi wiadro z wodą szarą. Po wypróżnieniu odpinam z rolki 1 listek, namaczam go i wycieram pupę jak zwykle. Później biorę suchy kawałek i osuszam skórę. 

Suche myjki (te stare) zawsze wiszą w toalecie w woreczku więc zazwyczaj korzystam z nich do osuszenia skóry.

Nigdy nie miałem problemu z nadmiernym zużywaniem papieru podczas jedngo posiedzenia (ja zużywałem średnio 2 listki, Beata 5 albo 2 przy siusianiu). Muszę jednak przyznać, że przy wersji materiałowej wystarczy mi 1 listek mokry i 1 suchy. Nie zdarzy mi się też przykra niespodzianka w postaci rozerwanego papieru w samym środku "akcji" ;)

 

Następnie zabrudzenia z papieru spłukuję pod zimną wodą, wyciskam i wrzucam do wiaderka z pieluchami czekającymi na pranie. Jak już nie będziemy używać pieluch to będziemy częściej prać pościel czy ręczniki.

 

Na koniec dokładnie myję ręce mydłem i po sprawie.

 

Podstawowa zasada w toalecie to "przed rozpoczęciem produkcji sprawdź zasoby". Na wszelki wypadek sprawdzam zawsze czy wiadro jest pełne a jeśli nie to namaczam myjkę pod kranem, bo tak się składa, że toaleta u nas jest w osobnym pomieszczeniu bez kranu.

Kwestie zdrowotne używania materiałowego papieru toaletowego

W sumie to długo nie zastanawiałem się nad kwestiami zdrowotnymi stosowania wielorazowego papieru toaletowego. Jest to dla mnie dużo lepsze rozwiązanie niż używanie tradycyjnego. Kultury różnych krajów pokazują, że można zrezygnować z papieru na rzecz chociażby bidetu (ten mamy zamiar mieć w przyszłości). Papier wysusza skórę i nie czyści tak dokładnie jak woda. Używając mokrych myjek czy papieru materiałowego znacznie lepiej można dbać o higienę. Dodatkowo zmniejsza się ryzyko problemu świądu odbytu czy hemoroidów. Na te ostatnie nie mam dowodów naukowych, ale skoro zaleca się przy takich dolegliwościach mycie po każdym wypróżnieniu, to dla mnie logicznym wnioskiem jest, że dbanie o higienę odbytu zmniejsza ryzyko wystąpienia tych przypadłości. Dodatkowo nawilżony chłodną wodą listek daje uczucie chłodzenia, które może działać kojąco i łagodzić objawy.

Może gdyby politycy korzystali z takiego papieru to nie krzyczeliby tyle na siebie :P

 

Jedna bardzo ważna rzecz to dokładne mycie rąk. Mam nadzieję, że po sytuacji z COVID-em każdy już potrafi myć ręce. W sumie to porządne mycie rąk dotyczy wycierania się każdym rodzajem papieru.

Pranie papieru toaletowego z materiału

Obecnie pierzemy papier z pieluchami wielorazowymi. Co 3 dni wstawiamy pralkę. Najpierw płuczemy pieluchy i papier, czyli nastawiamy samo płukanie. Później nastawiamy program do bawełny, na 60°C i dajemy proszek.

 

Można też prać w niższych temperaturach koniecznie dodając do prania tzw. odkażacze typu Nappy Fresh. Mają one w swoim składzie tlenowe wybielacze i związki je aktywujące w niższych niż 60°C temperaturach.

Podsumowanie

Korzystanie z wielorazowego papieru jest niezwykle wygodne. Sam papier jest mięciutki i bardzo wytrzymały. Najtrudniejsze okazało się przełamanie mentalne. Proces wycierania przebiega tak samo jak w przypadku tradycyjnego papieru. Czy po kilku tygodniach stosowania mogę powiedzieć, że warto było? Zdecydowanie tak.

 

Autor: 

Paweł Bogusz - już chyba ekofanatyk ;)

 

 

Wielorazowy papier toaletowy, lniany
Wielorazowy papier toaletowy, len naturalny
20 listków
100% len
Przejdź do sklepu
 
Papier bambusowy

bambusowy papier toaletowy

 

Niebielony
6 rolek
Przejdź do sklepu
 
Wielorazowy papier toaletowy bawełniany
Wielorazowy papier toaletowy, Flanela
20 listków
100% bawełna
Przejdź do sklepu
 

Twój koszyk zawiera

0 produktów produkty produkt

close modal Icon
Brak produktów. Kiedy dodasz produkty do koszyka pojawią się one w tym miejscu.